Biznes w sieci, czyli jak otworzyć się na mobilnego klienta.
Klient szuka warsztatu w telefonie, w drodze i najczęściej wieczorem. Jeśli na tym etapie nie znajdzie terminu i ceny, zadzwoni do kogoś innego — i zwykle nie zadzwoni już do Ciebie.

Wszystko zaczyna się w telefonie
Decyzja o wyborze serwisu zapada dziś na ekranie o szerokości kilku centymetrów, zwykle poza godzinami pracy warsztatu. Klient porównuje dwa albo trzy miejsca, patrzy na opinie, sprawdza, czy da się umówić bez dzwonienia, i wybiera to, które stawia najmniej oporu.
Strona, która na telefonie ładuje się wolno albo wymaga powiększania, przegrywa zanim ktokolwiek przeczyta ofertę. To nie jest kwestia estetyki, tylko kolejności: najpierw musi być czytelnie, potem ładnie.
Czego klient szuka na stronie
- co dokładnie robicie i czy obsługujecie jego markę,
- ile to mniej więcej kosztuje i jak długo trwa,
- kiedy jest najbliższy wolny termin,
- jak się umówić w dwie minuty, bez rozmowy telefonicznej,
- gdzie dokładnie jesteście i jak dojechać.
Strona nie ma opowiadać o firmie. Ma odpowiedzieć na pytanie, które klient ma w głowie w danej chwili.
Trzy rzeczy do zrobienia w tym tygodniu
Nie trzeba przebudowywać całej strony, żeby zobaczyć różnicę. Wystarczą trzy ruchy, z których każdy da się wykonać osobno.
- Wyciągnij formularz rezerwacji na pierwszy ekran, nad zakładkę „O nas”.
- Skróć formularz do rzeczy, których naprawdę potrzebujesz do umówienia wizyty.
- Ustaw automatyczne potwierdzenie zgłoszenia — klient ma wiedzieć, że jego wiadomość dotarła.
Gotowy na współpracę?
Pokażemy, gdzie w Twoim biznesie tracisz czas i klientów. Zbudujemy automatyzacje, stronę i integracje, które przyciagną klientów. #CzasNaZmianę
Pokażemy, gdzie w Twoim biznesie tracisz czas i klientów. Zbudujemy automatyzacje, stronę i integracje, które przyciagną klientów. #CzasNaZmianę


