Magazyn części bez Excela. Stany, które zgadzają się ze zleceniem.
Arkusz ze stanami magazynowymi jest prawdziwy tylko w dniu, w którym ktoś go zaktualizował. W serwisie z czterema stanowiskami oznaczało to jeden przestój tygodniowo.

Punkt wyjścia
Części zamawiano telefonicznie, a stany prowadzono w arkuszu, do którego dostęp miały trzy osoby. Zamówienie pod konkretne zlecenie nie było z nim w żaden sposób powiązane, więc komponent zarezerwowany „w głowie” potrafił trafić do innego auta.
Spięcie zamówień z dostawcami
- Wyszukiwanie części po numerze VIN i katalogowym, u kilku dostawców naraz.
- Zamówienie składane wprost z karty zlecenia, z widoczną ceną i terminem dostawy.
- Rezerwacja komponentu pod konkretną naprawę, widoczna dla całego zespołu.
- Alert przy spadku stanu poniżej ustalonego minimum.
Efekt
Przestoje z powodu braku części zeszły do pojedynczych przypadków w kwartale, a czas potrzebny na samo zamówienie skrócił się z kilkunastu minut do jednej. Uboczny efekt okazał się równie ważny: rozliczenie zlecenia przestało wymagać szukania faktur od dostawcy, bo koszt części siedzi przy zleceniu od chwili zamówienia.
Gotowy na współpracę?
Pokażemy, gdzie w Twoim biznesie tracisz czas i klientów. Zbudujemy automatyzacje, stronę i integracje, które przyciagną klientów. #CzasNaZmianę
Pokażemy, gdzie w Twoim biznesie tracisz czas i klientów. Zbudujemy automatyzacje, stronę i integracje, które przyciagną klientów. #CzasNaZmianę


